sobota, 28 stycznia 2012

Cierpienie- Dzień dziesiąty

14 maja 2010r.
Dziękuję Bogu! Nie masz pojęcia, jak szczęśliwa jestem, że zostajesz! Modliłam się o to! a Bóg mnie wysłuchał! Dziękuję Boże! i dziękuję Pawle, że nie zostawiasz mnie samej. Bez Ciebie życie byłoby smutne i też przerażające. Byłbyś tak daleko, że wydawać by się mogło, że to już zupełnie inny świat. Zapomniałbyś o mnie, a tego bym nie ścierpiała. 
Paweł, tak wiele chciałabym Ci powiedzieć, ale nie mogę. Dziś, gdy Cię spotkałam i rozmawialiśmy, widziałam w twych oczach strach. Za tydzień, 22 maja masz święcenia. Zostaniesz Kapłanem. Boisz się tego, widać. Pocieszyłabym Cię mówiąc, że dobrą decyzję podjąłeś, ale nie uczynię tego. Ty nie jesteś pewien. Wahasz się. Ale nie zrezygnujesz. Choćbyś był pewien, że źle wybrałeś, nie zrezygnujesz. Stoisz w jakimś miejscu. Podjąłeś jakąś decyzję. Ale ta decyzja jest bezpieczna. Brak Ci odwagi do zmiany swego położenia. Podjęcie ryzyka, nie zawsze wiąże się z pozytywnymi konsekwencjami, więc Ty się go nie podejmiesz. Idziesz w kierunku Kapłaństwa i nie zejdziesz z drogi, nawet gdyby Bóg stanął przed Tobą i krzyczał, że źle robisz. Nie znam Twego powołania. Ale Ty chyba także go nie znasz. 
Gdzieś, był ktoś, kto musiał dokonać wyboru. Usłyszał głos, więc wybrał. i ten Ktoś szedł do przodu, a jego droga wciąż się dłużyła. I wszystko wskazywało na to, że decyzja, którą podjął była właściwa. Szedł drogą. Życie wydało mu się piękne, i im dłużej żył tym życiem, tym bardziej się do niego przyzwyczajał. Nie czuł już piękna podjętej decyzji, lecz piękno nie musu podjęcia kolejnej. i wtedy na jego drodze pojawił się inny Ktoś. Wraz z innym kimś, pojawił się problem. Ten inny Ktoś nie pasował do życia, którym Ktoś żył z podjętej decyzji. Wtedy okazało się, że decyzja podjęta jakiś czas temu, nie była właściwa. Głos, inaczej brzmiał na prawdę, niż Ktoś go usłyszał. A teraz Ktoś żyje niepewnie. Wciąż idzie drogą, lecz cierpi. i cierpi też inny Ktoś. Bóg stoi na drodze Komuś, i krzyczy i woła, że źle robi. Lecz Ktoś nie zrezygnuje z podjętej decyzji, gdyż nie chcę podejmować kolejnej. Ktoś się boi. 
Jutro ponownie wyjeżdżasz, ale nie jest mi już tak przykro, bo wiem, że wrócisz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz